template.jpg

 
Krótki opis państwa prawa > Długi finał
 
 
 
 


Długi finał

Rzecznik Praw Obywatelskich zbierał dowody w sprawie Sienkiewicza cały rok, po czym zwrócił się w 1993 r. do Sądu Najwyższego z rewizją nadzwyczajną o uchylenie pierwszego wyroku sądu rejonowego w Szczecinie z 1990 r. Tego wyroku, który usankcjonował bezprawne zwolnienie Sienkiewicza z pracy i rozpoczęcie wieloletniej walki. SN uznał, że w konflikcie miedzy pracownikiem a pracodawcą to Tadeusz Sienkiewicz "miał w tym konflikcie rację".

Sprawa wróciła do sądu rejonowego w Szczecinie, który w 1995 r. oddalił jednak powództwo Sienkiewicza. Sąd wojewódzki podtrzymał opinię sądu rejonowego.Kasację od tego wyroku złożył Rzecznik Praw Obywatelskich zarzucając "rażące naruszenie prawa materialenego" oraz " interesu Rzeczypospolitej Polskiej". Wniósł też o zmianę wyroku i odszkodowanie dla Sienkiewicza.

Sąd Najwyższy, do którego sprawa trafiła ponownie, w 1996 r. przychylił się do zażalenia RPO, uchylił wyrok sądu rejonowego w Szczecinie i przekazał do ponownego rozpoznania. Zarzucił jednocześnie szczecińskim sądom "przekroczenie granic swobodnej oceny zeznań świadków poprzez m.in. oparcie się głównie na zeznaniach dyrektora i głównej księgowej".

Sąd rejonowy w Szczecinie, do którego sprawa kolejny raz wróciła, w 1997 r. zawiesił postępowanie w sprawie. Sienkiewicz zaprotestował, złożył sprzeciw i sprawa od 1998 r. była ponownie kontynuowana. W rok później sąd okręgowy uznał racje Sienkiewicza stwierdzając, że nie on spowodował nieprawidłowości w PKZ, które były powodem zwolnienia. Stwiedził też, że "zawyżanie cen stwierdzone w wyniku przeprowadzonej kontroli zostało dokonane przez główną księgową Helenę Herman". Na rozprawie 31 maja 2000 r. sąd okręgowy uznał, że zwolnienie Tadeusza Sienkiewicza odbyło się wbrew prawu i przyznał mu odszkodowanie w kwocie 2274 zł.


Inne tematycznie powiązane strony: