Niewinny początek
- Poinformowałem dyrektora o fałszowaniu przez jedną z wysoko postawionych osób dokumentów księgowych, braku rozliczeń budów zagranicznych, kradzieżach, podmianach materiałów, brakach rejestrów i temu podobnych sprawach, ale powiedział, daj pan spokój, jak coś wyjdzie na jaw, to nie my będziemy za to odpowiadać - wspomina Sienkiewicz.
Był rok 1989, szło nowe. Nie mogąc się pogodzić z nieprawidłowościa o nadużyciach powiadomił ministra kultury i sztuki Izabelę Cywińską. Odpowiedziano mu wprawdzie po paru miesiącach, ale tylko tyle, że wyniki kontroli zostały utajnione.
W tym też okresie w PKZ rozpoczęła kontrolę Izba Skarbowa, która wykryła zawyżanie cen robót na ponad 21 mln zł. W zaleceniach pokontrolnych zaleciła ukaranie osób winnych. Jakież było zdziwienie Sienkiewicza, gdy dowiedział się, że dyrektor w odpowiedzi na wnioski pokontrolne wskazał jego i załączył o Sienkiewiczu bardzo negatywną opinię. Izba nie zgodziła się z dyrektorem.
- Nie podzielamy tego stanowiska, czemu daliśmy wyraz już w wystąpieniu pokontrolnym - napisał Henryk Kaczmarek wicedyrektor Izby Skarbowej.
Inne tematycznie powiązane strony:
†
|